Rozdział 20.So cool.
Jechaliśmy nie całe 15 minut. Pod areną stały tłumy ludzi, a
kiedy zobaczyli naszego Tour Busa obeszli go ze wszystkich stron. Powiem
szczerze że trochę się ich bałam bo to było raczej wiadome co może zrobić ponad
tysiąc fanów lub więcej może zrobić, widząc z tak bliska swojego idola.
Odczekaliśmy chwilę, po czym wysiedliśmy z busa. Justin wyszedł pierwszy i
trzymając mnie mocno za rękę, pociągnął za sobą. Widziałam pełno płaczących
dziewczyn, błagających o choćby jedno zdjęcie lub autograf. Niestety Jus się
nie mógł zatrzymać bo już byliśmy spóźnieni ok. 5 minut, a M&G samo się nie
zrobi. Kiedy byliśmy pod wejściem, ktoś krzyknął: „SUKA”. W tym momencie Justin
się zatrzymał i spojrzał w stronę tłumu, z którego dobiegł krzyk. Patrzył i
Patrzył tak jakby szukał tej osoby, która to powiedziała. Pociągnęłam go za
sobą żeby nie powiedział czegoś głupiego. Weszliśmy do środka i przy jednej z kas zauważyliśmy Scootera.
- Chodźcie szybko!- powiedział, i ruszył przed siebie, a my
zaraz za nim.
- Zaraz zaczyna się Meet & Greet, więc idź się szybko
przebrać.- powiedział stanowczo Scooter.
- Ok.-przytaknął Jus i ruszył w stronę swojej garderoby.
Złapałam go jeszcze za rękę i powiedziałam:
- Proszę cię Justin, nie denerwuj się i uśmiechaj się do
każdego zdjęcia, proszę cię.
- Dobrze, postaram się.- odparł.
- Obiecujesz?- spytałam.
- Obiecuję kochanie.- powtórzył.
Pocałowałam go i popchnęłam w stronę garderoby. Gdy wszedł
do środka, ja pobiegłam do garderoby dla tancerzy. Weszłam do środka i rozejrzałam
się. Przywitała mnie jakaś kobieta.
- Choć się przebrać, chyba nie będziesz ćwiczyła tańczyć w
jeansach, to nie wygodne.- powiedziała.
Kiwnęłam znacząco głową i weszłam do przebieralni. Założyłam
fioletowy top, białe tenisówki i czarne legginsy, włosy natomiast uczesałam w
kok i wyszłam. Nie miałam pojęcia gdzie mam iść, ale na szczęście mężczyzna który
miał mnie uczyć czekał na mnie pod charakteryzatornią. Podeszłam do niego i
przywitałam się.
- Witaj, jak się masz? – spytał
- Dobrze dziękuję.- odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy.
- Choć za mną, bo musimy już zaczynać.
- Okej.- odparłam i ruszyłam za mężczyzną. Po chwili byliśmy
już na Sali. Kroków nauczyłam się bardzo szybko, bo tak jak mówił Scooter jest
to bardzo łatwy taniec, tyle że do każdej piosenki jest inaczej sformułowana
choreografia. Gdy skończyliśmy spojrzałam na zegarek w telefonie. Zostało m
tylko 30 minut. Podziękowałam choreografowi i pobiegłam do garderoby. Przy
przebieralni stała ta sama kobieta, która godzinę temu pomagała mi się przygotować
do lekcji tańca.
- Nie przedstawiłam ci się poprzednio, a więc jestem Mariana
i będę ci pomagała przygotować się do występu- zaczęła.
- Jestem Melody.- odpowiedziałam.
- Chodź wybierzemy ci ubranie.- powiedziała Mariana.
Podeszłyśmy do szafy z ubraniami i zaczęłyśmy przeglądać
ubrania. Zajęło nam to ok. 5 minut, po czym przebrałam się w wybrane rzeczy i
usiadłam na fotelu. Mariana zrobiła mi wysoką kitkę i wpieła kilka wsuwek.
Ubrana byłam w biały t-shirt, czarne legginsy i białe Supry. Następnie Mariana zabrała
się za makijaż. Po chwili mogłam zobaczyć się już w całej okazałości. Byłam
zadowolona z mojego wyglądu. Przed wyjściem podeszłam jeszcze do Mariany i
podziękowałam za pomoc. Kiedy wyszłam z garderoby zobaczyłam Scootera, więc
podeszłam do niego.
- Hej!- powiedziałam.
- Melody? Co ty tu robisz?- spytał.
- Właśnie idę na scenę, a co?- zapytałam
- Zaraz zaczyna się występ, biegnij na scenę i stań na swoim
miejscu. SZYBKO!- powiedział
- Dobrze, dobrze już idę.- odparłam i pobiegłam w danym
kierunku. Spojrzałam na scenę, tancerze stali już n swoich miejscach, więc ja
też zajęłam swoje. Chwilę potem zaczęła się piosenka „All Around The World”, a
na scenie pojawił się Justin. Kiedy zaczął śpiewać, my (tancerze) zaczęliśmy tańczyć.
Myślałam że pomylą mi się kroki, ale uwierzyłam w siebie i wszystko wychodził
idealnie, aż do piosenki „ One Less Lonely Girl”. Kiedy zaczął ją śpiewać cała
arena śpiewać z nim, a ja miałam tylko ochotę przestać tańczyć i wybrać dla
niego tą jedną jedyną OLLG. Gdy przyszedł decydujący moment wyboru OLLG
zobaczyłam, że Scooter pokazuje palcem żebym do niego podeszła. Nie
przestawając tańczyć przesuwałam się do Scootera. Wreszcie byłam obok niego,
więc spytałam:
- Co się dzieje?
- Justin ma dla ciebie niespodziankę, dlatego do końca tej
piosenki nie wychodzisz na scenę, jasne?- spytał.
- Spoko.- odparłam
Nie miałam pojęcia co się dzieje.
- Muszę ci jeszcze zawiązać chustkę na oczy.- powiedział
Scoot.
- Po co?- zapytałam
- Bo to niespodzianka.- odpowiedział
Po chwili poczułam uścisk na mojej dłoni i usłyszałam jedno
słowo: „Chodź”. Szłam tak jak prowadził mnie jeden z tancerzy. Usłyszałam pisk
i głos Justina o wiele wyraźniej niż kiedy byłam za sceną. W końcu poczułam, że
moja ręka jest już wolna, ale zaraz znów ktoś mnie złapał tym razem za obie
ręce i znów szłam tylko tym razem musiałam wyżej podnosić nogi. W końcu
zaczęłam się domyślać o co chodzi. Odwiązano mi chustkę i przed sobą zobaczyłam
uśmiechniętą twarz Justina. Założył mi wianek na głowę i dokończył piosenkę.
Przyznam że mimo to, że jestem jego dziewczyną i mam go na co dzień, to się
wzruszyłam bo jeszcze mi nie śpiewał, ale podejrzewam że to dlatego, że dziś
chciał żebym została jego OLLG. Po wszystkim oboje pobiegliśmy za scenę i wtedy
rzuciłam mu się na szyję i zaczęłam dziękować. Chwilę później Justin zaczął śpiewać resztę piosenek, a ja w
trakcie przemknęłam się na scenę i ponownie zaczęłam tańczyć, jak gdyby nigdy
nic. Podczas piosenki zakańczającej koncert ujawniłam się Justinowi. Był bardzo
zdziwiony, ale też szczęśliwy. Złapał mnie w pasie i podał mikrofon prosząc,
abym dokończyła z nim śpiewać. Zgodziłam się. Zaśpiewaliśmy piosenkę do końca i
zeszłam ze sceny, a Justin został i żegnał się z fanami. Pozwolił kilku wejść
na scenę żeby zrobili sobie z nim zdjęcie. A kiedy skończył, przyszedł przebrał
się i wyszliśmy z areny. Pod wyjściem stał nasz Tour Bus, ale zanim do niego
wsiedliśmy Justin zrobił sobie jeszcze kilka zdjęć i podpisał kilka autografów
i o dziwo dużo osób chciało również zdjęcie ze mną i mój autograf. Oczywiście
zgodziłam się na kilka zdjęć. Ostatnie zdjęcie i wreszcie byliśmy w Busie i
machając odjechaliśmy z pod areny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz