środa, 6 listopada 2013


Rozdział 20.So cool.



Jechaliśmy nie całe 15 minut. Pod areną stały tłumy ludzi, a kiedy zobaczyli naszego Tour Busa obeszli go ze wszystkich stron. Powiem szczerze że trochę się ich bałam bo to było raczej wiadome co może zrobić ponad tysiąc fanów lub więcej może zrobić, widząc z tak bliska swojego idola. Odczekaliśmy chwilę, po czym wysiedliśmy z busa. Justin wyszedł pierwszy i trzymając mnie mocno za rękę, pociągnął za sobą. Widziałam pełno płaczących dziewczyn, błagających o choćby jedno zdjęcie lub autograf. Niestety Jus się nie mógł zatrzymać bo już byliśmy spóźnieni ok. 5 minut, a M&G samo się nie zrobi. Kiedy byliśmy pod wejściem, ktoś krzyknął: „SUKA”. W tym momencie Justin się zatrzymał i spojrzał w stronę tłumu, z którego dobiegł krzyk. Patrzył i Patrzył tak jakby szukał tej osoby, która to powiedziała. Pociągnęłam go za sobą żeby nie powiedział czegoś głupiego. Weszliśmy do środka i przy  jednej z kas zauważyliśmy Scootera.
- Chodźcie szybko!- powiedział, i ruszył przed siebie, a my zaraz za nim.
- Zaraz zaczyna się Meet & Greet, więc idź się szybko przebrać.- powiedział stanowczo Scooter.
- Ok.-przytaknął Jus i ruszył w stronę swojej garderoby. Złapałam go jeszcze za rękę i powiedziałam:
- Proszę cię Justin, nie denerwuj się i uśmiechaj się do każdego zdjęcia, proszę cię.
- Dobrze, postaram się.- odparł.
- Obiecujesz?- spytałam.
- Obiecuję kochanie.- powtórzył.
Pocałowałam go i popchnęłam w stronę garderoby. Gdy wszedł do środka, ja pobiegłam do garderoby dla tancerzy. Weszłam do środka i rozejrzałam się. Przywitała mnie jakaś kobieta.
- Choć się przebrać, chyba nie będziesz ćwiczyła tańczyć w jeansach, to nie wygodne.- powiedziała.
Kiwnęłam znacząco głową i weszłam do przebieralni. Założyłam fioletowy top, białe tenisówki i czarne legginsy, włosy natomiast uczesałam w kok i wyszłam. Nie miałam pojęcia gdzie mam iść, ale na szczęście mężczyzna który miał mnie uczyć czekał na mnie pod charakteryzatornią. Podeszłam do niego i przywitałam się.
- Witaj, jak się masz? – spytał
- Dobrze dziękuję.- odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy.
- Choć za mną, bo musimy już zaczynać.
- Okej.- odparłam i ruszyłam za mężczyzną. Po chwili byliśmy już na Sali. Kroków nauczyłam się bardzo szybko, bo tak jak mówił Scooter jest to bardzo łatwy taniec, tyle że do każdej piosenki jest inaczej sformułowana choreografia. Gdy skończyliśmy spojrzałam na zegarek w telefonie. Zostało m tylko 30 minut. Podziękowałam choreografowi i pobiegłam do garderoby. Przy przebieralni stała ta sama kobieta, która godzinę temu pomagała mi się przygotować do lekcji tańca.
- Nie przedstawiłam ci się poprzednio, a więc jestem Mariana i będę ci pomagała przygotować się do występu- zaczęła.
- Jestem Melody.- odpowiedziałam.
- Chodź wybierzemy ci ubranie.- powiedziała Mariana.
Podeszłyśmy do szafy z ubraniami i zaczęłyśmy przeglądać ubrania. Zajęło nam to ok. 5 minut, po czym przebrałam się w wybrane rzeczy i usiadłam na fotelu. Mariana zrobiła mi wysoką kitkę i wpieła kilka wsuwek. Ubrana byłam w biały t-shirt, czarne legginsy i białe Supry. Następnie Mariana zabrała się za makijaż. Po chwili mogłam zobaczyć się już w całej okazałości. Byłam zadowolona z mojego wyglądu. Przed wyjściem podeszłam jeszcze do Mariany i podziękowałam za pomoc. Kiedy wyszłam z garderoby zobaczyłam Scootera, więc podeszłam do niego.
- Hej!- powiedziałam.
- Melody? Co ty tu robisz?- spytał.
- Właśnie idę na scenę, a co?- zapytałam
- Zaraz zaczyna się występ, biegnij na scenę i stań na swoim miejscu. SZYBKO!- powiedział
- Dobrze, dobrze już idę.- odparłam i pobiegłam w danym kierunku. Spojrzałam na scenę, tancerze stali już n swoich miejscach, więc ja też zajęłam swoje. Chwilę potem zaczęła się piosenka „All Around The World”, a na scenie pojawił się Justin. Kiedy zaczął śpiewać, my (tancerze) zaczęliśmy tańczyć. Myślałam że pomylą mi się kroki, ale uwierzyłam w siebie i wszystko wychodził idealnie, aż do piosenki „ One Less Lonely Girl”. Kiedy zaczął ją śpiewać cała arena śpiewać z nim, a ja miałam tylko ochotę przestać tańczyć i wybrać dla niego tą jedną jedyną OLLG. Gdy przyszedł decydujący moment wyboru OLLG zobaczyłam, że Scooter pokazuje palcem żebym do niego podeszła. Nie przestawając tańczyć przesuwałam się do Scootera. Wreszcie byłam obok niego, więc spytałam:
- Co się dzieje?
- Justin ma dla ciebie niespodziankę, dlatego do końca tej piosenki nie wychodzisz na scenę, jasne?- spytał.
- Spoko.- odparłam
Nie miałam pojęcia co się dzieje.
- Muszę ci jeszcze zawiązać chustkę na oczy.- powiedział Scoot.
- Po co?- zapytałam
- Bo to niespodzianka.- odpowiedział
Po chwili poczułam uścisk na mojej dłoni i usłyszałam jedno słowo: „Chodź”. Szłam tak jak prowadził mnie jeden z tancerzy. Usłyszałam pisk i głos Justina o wiele wyraźniej niż kiedy byłam za sceną. W końcu poczułam, że moja ręka jest już wolna, ale zaraz znów ktoś mnie złapał tym razem za obie ręce i znów szłam tylko tym razem musiałam wyżej podnosić nogi. W końcu zaczęłam się domyślać o co chodzi. Odwiązano mi chustkę i przed sobą zobaczyłam uśmiechniętą twarz Justina. Założył mi wianek na głowę i dokończył piosenkę. Przyznam że mimo to, że jestem jego dziewczyną i mam go na co dzień, to się wzruszyłam bo jeszcze mi nie śpiewał, ale podejrzewam że to dlatego, że dziś chciał żebym została jego OLLG. Po wszystkim oboje pobiegliśmy za scenę i wtedy rzuciłam mu się na szyję i zaczęłam dziękować. Chwilę później Justin  zaczął śpiewać resztę piosenek, a ja w trakcie przemknęłam się na scenę i ponownie zaczęłam tańczyć, jak gdyby nigdy nic. Podczas piosenki zakańczającej koncert ujawniłam się Justinowi. Był bardzo zdziwiony, ale też szczęśliwy. Złapał mnie w pasie i podał mikrofon prosząc, abym dokończyła z nim śpiewać. Zgodziłam się. Zaśpiewaliśmy piosenkę do końca i zeszłam ze sceny, a Justin został i żegnał się z fanami. Pozwolił kilku wejść na scenę żeby zrobili sobie z nim zdjęcie. A kiedy skończył, przyszedł przebrał się i wyszliśmy z areny. Pod wyjściem stał nasz Tour Bus, ale zanim do niego wsiedliśmy Justin zrobił sobie jeszcze kilka zdjęć i podpisał kilka autografów i o dziwo dużo osób chciało również zdjęcie ze mną i mój autograf. Oczywiście zgodziłam się na kilka zdjęć. Ostatnie zdjęcie i wreszcie byliśmy w Busie i machając odjechaliśmy z pod areny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz