niedziela, 1 września 2013

Rozdział 11. My life.



 W środku nocy obudził mnie dziwny dźwięk. Wstałam i zeszłam na dół zobaczyć co to takiego. Zapaliłam światło. Nikogo nie widziałam, więc poszłam do kuchni, bo z wrażenia aż zaschło mi w gardle. Nalałam sobie wody do szklanki i spojrzałam w okno i zobaczyłam ludzką postać. Nie wiem czy to był Jack i czy to był odbicie w oknie czy stał na zewnątrz, czy za dużo o nim myślałam i mam jakieś zwidy. Odwróciłam się. Nikogo za mną nie było. Ponownie spojrzałam w okno i znowu ta postać.
- Cholera jasna - przeklnełam cicho.
Znów spojrzałam w okno. Tym razem nikogo tam nie było. Odwróciłam się na pięcie i już chciałam iść na górę, ale przed oczami zobaczyłam Jacka.
- Znowu masz zwidy Mell - powiedziałam do siebie.
Szłam przed siebie i wpadłam na niego.
- Aaaa...!! - zaczęłam krzyczeć
Jack nic nie powiedział tylko stał i patrzył na mnie z tym swoim durnym uśmieszkiem.
Usłyszałam jak po schodach zbiega Justin.
- Co się stało? - spytał
- On...on tu jest! Stoi za tobą!
- Kto? Kochanie nikogo tu nie ma. - powiedział czule Justin
- Ale ja go widziałam, stał przede mną i się do mnie uśmiechał.
- Kotku, coś ci się przyśniło, albo masz zwidy. Chodź już lepiej na górę. - Odparł.
Justin mocno mnie przytulił i oboje w uścisku poszliśmy na górę.
Zasnęłam ponownie w jego objęciach. Obudziłam się około 9.00. Justin jeszcze spał. A ja dostałam sms-a.

Od: Nieznany
Co? Zły sen? Ojej jak mi przykro. Ten twój Justinek przybiegł najszybciej jak tylko mógł. Hahah ciesz się że go masz póki możesz skarbie.

Boże, mam tego dość. Czy on nie da mi wreszcie spokoju? Ile można? Ja bym się znudziła po jednym dniu szpiegowania danej osoby a ten to już 3 tydzień. Co za powalony na mózg człowiek. Odłożyłam telefon i zeszłam na dół i zaczęłam szykować śniadanie. Kiedy wszystko już było na stole poszłam na górę. Justin ciągle spał. Położyłam się na nim i leciutko pocałowałam w usta. Obudził się i zrzucił z siebie, po czym objął i pocałował, z miłością.
- A więc ty jesteś moim śniadaniem do łóżka?
- Nie, no coś ty. Śniadanie na dole czeka, więc ubieraj się i na dół! - rozkazałam
- Dobrze, ale daj buziaka.
- Nie, już dostałeś następnego otrzymasz jak zejdziesz na dół. - odparłam.
Wstałam z łóżka i zeszłam do do łazienki się ubrać. Włożyłam niebieski t-shirt, biało czarne legginsy i fioletowe Supry. Kiedy wyszłam z łazienki, Justin już na mnie czekał. był ubrany w białą luźną koszulkę, fioletową bluzę czarne spodnie i czarne Supry.
- No ubrałem się i zszedłem na śniadanie, teraz poproszę buziaka.
- Ależ proszę. - stanęłam na palcach i pocałowałam Justina.
- Kocham Cię wiesz? - spytał
- Wiem, bo ja Ciebie też. - odpowiedziałam i usiadłam do stołu.
Jedliśmy, śmialiśmy się i rozmawialiśmy. Po zjedzonym śniadaniu. Justin posprzątał ze stołu. Wrócił złapał mnie za rękę i zaprowadził pod altankę, stojącą niedaleko domu. Usiedliśmy i rozmawialiśmy.
- Kochanie, muszę ci coś powiedzieć. - zaczął
- Słucham? - odpowiedziałam i pocałowałam w policzek.
- Bo jest taka sprawa, że od poniedziałku, będą trwały przesłuchania do nowego teledysku i przez tydzień nie będzie mnie w domu. Przepraszam skarbie.
- Rozumiem. - to dla ciebie bardzo ważne, wiem.Ale teraz pytanie, co będzie ze mną? - spytałam
- Zawiozę cię do mojego domu. Poznasz moje rodzeństwo.
- Dobrze.
Przytuliłam Justina mocno i zaczęłam płakać.
- Czemu płaczesz?
- Bo nie mogę uwierzyć w to że jestem dziewczyną Justina Biebera, i że poznam jego rodzeństwo. Justin jestem taka szczęśliwa.
- Ja też jestem szczęśliwy że mogę mieć przy sobie taki skarb.
- Kocham Cię Justin.
- Kocham Cię bardziej Melody.

_________________________________________________________________________________
_________________________________________________________________________________

 Przepraszam, że ten rozdział jest taki krótki, ale jestem zmęczona ponieważ nie spałam pół nocy z przyczyn, takich że bardzo się martwiłam i nie potrafiłam powstrzymać się od płaczu, i nie potrafiłam przy tym oczywiście zasnąć. Obiecuję wam że rozdział 12 będzie jeszcze raz taki jak ten. Wynagrodzę wam to napewno. Wasza Karola <3

 Mój twitter : https://twitter.com/Beliebers0309

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz